| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Ulubione
2lon
Blondynka w sieci
OBSESSION
Selene
Tiger
To jest piękne w byciu kobietą - ...
Wieczorem
Życie w zielonej skorupie..
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Życie kobiety - trudne, z definicji
Kategorie: Wszystkie | kulturalnie... | życie...
RSS
wtorek, 24 kwietnia 2012

Właśnie nie mogę zasnąć. Staje mi przed oczami obraz tego jak się kochaliśmy. Długo, namiętnie, na różne sposoby. Może mieliśmy mało miejsca, ale za to duuużo czasu.

Na początku nie wiedzieliśmy jak się do siebie zbliżyć, choć oboje dobrze wiedzieliśmy po co się spotkaliśmy. Popatrzyłam Ci w oczy, tak z uśmiechem, może lekko prowokującym. Pocałowaliśmy się. Badaliśmy językami. Kawałeczek, po kawałku. Ściągnąłeś ze mnie żakiet, zsunąłeś go po ramionach, gładząc je jednocześnie... Było to bardzo miłe uczucie. Siedziałam na Tobie, złapałeś mnie mocno za talię i przyciągnąłeś do siebie. Zanurzyłeś się w moich piersiach, przez głęboki dekolt bluzki. Całowałeś je, lizałeś. Chyba nawet ugryzłeś. Czułam jak Twoje ręce zaciskają się na moich pośladkach. Ściągnąłeś ze mnie bluzkę, tylko na moment odrywając się od biustu, Twoje ręce przeniosły się teraz właśnie na niego, zaciskając i ugniatając piersi. Odsunąłeś ramiączko stanika, zsunąłeś je obydwa, by zaraz potem rozpiąć go i odrzucić gdzieś w kąt. Ssałeś sutki, a ja czułam się co raz lepiej. Było mi co raz przyjemniej. Przerzuciłeś mnie na plecy, zacząłeś rozpinać pasek, guzik, rozporek... spodnie też rozebrałeś. Zostałam w samych czerwonych stringach. Rozsunąłeś moje uda, całowałeś po ich wewnętrznej stronie co raz niżej i niżej.

22:48, katrinness
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 kwietnia 2012

No nie wytrzymam !!!

Chodzę po ścianach. Zastanawiam się gdzie leży problem. "Rozkminiam" i próbuję zrozumieć.

Kiedy już się umówiliśmy na konkretny dzień, nawet na konkretną godzinę zawsze coś wypadnie przeciw! To jest albo jakieś cholerne przeznaczenie, którego nie rozumiem, albo po prostu mój nieprzejednany pech.

Albo Twoje wymówki. Tylko po co mnie zapewniasz, że chcesz!

ODEZWIIIIIIIJ SIĘ ! Natychmiast !

Patrzę w ten portal jak sroka w gnat. Odświeżam stronę z częstotliwością raz na minutę. Mam nadzieję, że napiszesz, ale nie cokolwiek. Tylko: "Spotkajmy się. Jutro. U mnie." Takiej wiadomości oczekuję!

13:28, katrinness
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 marca 2012

Nie mam szczęścia w miłości, to mam w pieniądzach.

Ze strony faceta znów cisza, za to dostałam lepszą pracę.

18:21, katrinness
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 marca 2012

Mhm... znów to samo.

Znów "nie mam czasu", "mam dużo zajęć", "nie tym razem". Czy ja nie mogę trafić na kogoś kto mi poświęci odrobiny uwagi?!

Może jestem niecierpliwa. Może chcę wszystko "na już i na teraz". Ale czy do jasnej cholery nie jestem tego warta?! Okej, poczekam trochę, bo może warto, tylko że kobiety nie zostawia się długo samej, bez choć  kilku słów.

01:54, katrinness
Link Komentarze (1) »
niedziela, 18 marca 2012
"Rzucę Cię na łóżko, rozgrzany do granic czerwoności sprawię by przez Ciebie również przepływała taka wielka fala ciepła. Będziesz naga, moje dłonie i usta zaczną pieścić Twe ciało, zaczynając od szyi, schodząc delikatnie niżej do piersi, przez brzuch na nogi. Zacznę całować wewnętrzną stronę ud, poczujesz że mój język zbliża się właśnie TAM! będę coraz bliżej, a Ty coraz głośniej i mocniej będziesz oddychać. Dłonie zsunę na brzuch wsadzę pod pośladki mocno uciskając, po czym chwycę Cię w biodrach, a usta przyłożę do Twojej muszelki, poczujesz dreszcze... ale to dopiero początek. Zatocze okręgi językiem, by nagle przesunąć go przez sam środek, przyłożę usta, rozsunę szerzej Twe uda, język delikatnie będzie lizać łechtaczkę - coraz mocniej, coraz mocniej! Ma dłoń pomoże w pieszczeniu Twojego skarbu. Obliżę dwa palce, po czym wrócę do całowania i lizania tej jakże wrażliwej części ciała, a palce wsunę do mokrej już dziurki. Poczujesz się jak w niebie, Twe ciało będzie rozpalone i będziesz chciała bym nie przestawał."
Całkiem miła wiadomość na początek dnia. Tylko nadawca niespodziewany. Nie wiedziałam, że o mnie myślisz. Szkoda, że dopiero teraz się odważyłeś. Swoją drogą... Zastanawiam się, co ja takiego robię, że mężczyźni tak na mnie reagują. Przecież, wydaje mi się, nie prowokuje ich wcale. Może czasem, ale wtedy świadomie. A w tym przypadku? Zagadka.
07:36, katrinness
Link Komentarze (3) »
środa, 14 marca 2012

Potrzeba mi zmiany.

 

Dziś połechtałam swoją kobiecą próżność udanymi zakupami. Dawno się nie obłowiłam w takie cudeńka. Jednakże, humor się odrobinę poprawił. Zapaliłam papierosa (no dobra, kilka), było jeszcze troszkę lepiej. Małymi kroczkami...

Trzeba powalczyć teraz z życiem zawodowym. To emocjonalne troszkę odłóżmy. Muszę się trochę uspokoić i odwyknąć. Z resztą sporo mi się spraw nałożyło do załatwienia.

22:17, katrinness
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 marca 2012

I po co?!

Znów się pojawiłeś. Całkiem bez sensu. Przecież to jest tak dziwna gra, totalnie wyniszczająca. Wygląda to tak, jakby moje słowa wogóle do Ciebie nie trafiały. Po co mi zawracasz głowę !!!

Wykorzystujesz moją słabość do Ciebie bez żadnych skrupułów!

Wyrastasz mi spod ziemi w najmniej oczekiwanym momencie. Wiem, że to głupie i naiwne (pewnie wiele innych epitetów się jeszcze znajdzie w tym temacie), ale sprawiasz, że mój poukładany domek z kart, tak skrupulatnie, gdzie każde położenie choćby jednej karty to nieziemski wysiłek, rozpada się przy Tobie jeszcze zanim zdążysz go zdmuchnąć. Na sam Twój widok, zapach... obecność.

Gdy jesteś daleko, wszystko jest łatwe i proste do zadeklarowania. Wtedy jestem silna i zdecydowana.

21:57, katrinness
Link Komentarze (4) »
sobota, 03 marca 2012

Tak sobie myślę. Jak bardzo niestosowne byłoby zacząć coś z jego dobrym kolegą? Którego z resztą też skrzywdził, co prawda na polu zawodowym, ale dość dotkliwie. I niestety akurat w tym sporze nie trzymam jego strony, bo wiem, że zrobił coś bardzo podłego.

Tym bardziej, że z M. już dawno mamy się ku sobie. Jakoś tak czasem nam było razem po drodze. Na dodatek jest jego całkowitym przeciwieństwem. Co raz częściej o nim myślę, co raz częściej ze sobą rozmawiamy. Z resztą... cały czas. I nie szczędzimy sobie pikantnych szczegółów naszych myśli... od dawna kusimy się nawzajem, lecz jakoś nigdy nie wyszliśmy poza fazę flirtu. Hmm...

 

Więc tak sobie myślę, czy może...

15:04, katrinness
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 lutego 2012

Mam ochooooooooooooooooootę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

18:22, katrinness
Link Komentarze (4) »
wtorek, 14 lutego 2012

Co ja robię nie tak? Czemu wszyscy chcą mnie tylko zaciągnąć do łóżka? Nikt nie traktuje mnie poważnie. Dla każdego jestem zabawką.  Słodką dziewczynką, którą może uda się pobawić i odstawić. "jesteś świetną dziewczyną, dobrze się bawimy, dogadujemy... ale nic z tego nie będzie" słyszę to któryś raz z kolei...

10:43, katrinness
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog